Gdzie pokazywać i sprzedawać sztukę online (mini-poradnik dla artystów)
Platform jest mnóstwo: Saatchi art, Etsy, itp. I właśnie dlatego większość osób robi najczęstszy błąd: zakłada konta wszędzie, wrzuca po kilka prac, po czym… nic się nie dzieje. A człowiek ma wrażenie, że to on jest problemem. Nie. Problemem jest strategia „wszędzie naraz”. Najpierw zadaj sobie jedno pytanie: co Ty właściwie sprzedajesz? Brzmi banalnie, ale zmienia wszystko.
- Oryginały / unikaty (jedna sztuka, jeden właściciel)
- Edycje limitowane (numerowane, podpisane, z certyfikatem)
- Open edition / print-on-demand (bez limitu, drukuje i wysyła platforma)
To są trzy różne światy. Inny klient. Inna cena. Inna rozmowa.
4 typy miejsc, gdzie artyści realnie „istnieją” online
1) Marketplace premium (kuratorowane)
To miejsca typu „galeria online”: prace są droższe, klient częściej kupuje „na poważnie”, a platforma bierze większą prowizję.
Przykład: Saatchi Art – przy sprzedaży oryginalnych prac platforma pobiera prowizję 40% i ma też osobny model dla swoich wydruków „Open Edition Prints”.
Plus: duży zasięg i „galeryjny” kontekst.
Minus: trzeba zagrać ich zasadami (prezentacja, ceny, konsekwencja).
Dla kogo to ma sens? Dla artysty, który ma prace dopracowane, potrafi je opisać, jeśli trzeba – sfotografować i utrzymać spójne portfolio.
2) Marketplace masowy (duży ruch, duża konkurencja)
Tu ludzie kupują wszystko: ceramikę, plakaty, swetry, ilustracje. I czasem sztukę. Trzeba tylko pamiętać, że to bardziej „ulica handlowa” niż galeria.
Przykład: Etsy – model opiera się m.in. o opłatę za wystawienie oferty (np. 0,20 USD) i prowizję od transakcji (np. 6,5%), do tego dochodzą inne opłaty zależne od kraju i płatności.
Plus: ogromny ruch i łatwe wyszukiwanie.
Minus: konkurencja, presja na „produktowość” i dobre SEO.
Dla kogo to ma sens? Dla artysty, który sprzedaje wydruki (także limitowane), mniejsze formaty, rzeczy „do wnętrza”, i umie opisać ofertę tak, żeby klient nie musiał zgadywać, co kupuje.
3) Platformy, gdzie sprzedajesz, ale… musisz zadbać o sprawną logistykę
Tu kluczowe pytanie brzmi: czy umiesz pakować i wysyłać tak, żeby nie mieć reklamacji co tydzień? Jeśli tak – super. Jeśli nie – zacznij od prostszych produktów (mniejsze formaty, tuby, jasne zasady).
4) Własne miejsce (strona + sklep) i platformy traktowane jako miejsca, z których dopłynie dodatkowy ruch
Najbardziej stabilny model na dłużej wygląda tak:
- Twoja strona jest centrum (portfolio, oferta, kontakt, wiarygodność),
- a platformy zewnętrzne są jak „rzeki”, które przyprowadzają ludzi do Ciebie.
W praktyce: klient może kupić na platformie, ale coraz częściej kupuje „u autora”, bo chce pogadać, dopytać, zamówić format, wybrać papier.

Screenshot









