Obok mistrzów: jak działa „dobre towarzystwo” w sztuce

lut 25, 2026 | Aktualności, Relacja z odbiorcą

Są sytuacje, w których nie zmieniasz w obrazie ani piksela - a mimo to ludzie zaczynają go odbierać inaczej. Wystarczy, że trafi na ścianę w dobrym towarzystwie.
Siła wystawy

Odczułem to na własnej skórze, kiedy moje prace zawisły na wystawie „Mistrz i Morze” obok nazwisk, które w Polsce zna prawie każdy. Nagle wydarzyła się ciekawa rzecz. Ten sam obraz, który w internecie potrafi przelecieć jak kolejny ładny kadr, w galerii, na wystawie przestaje być tylko „ładny”. Zaczyna być „po coś”. Nie dlatego, że ktoś go dopisał do jakiejś wielkiej teorii. Tylko dlatego, że widz dostaje sygnał: tu są prace uznanych twórców więc to, co obok, też zasługuje na uwagę.

Zdjęcie z wystawy Mistrz i Morze przedstawiające Ryszarda Filipowicza stojącego przy swoim obrazie - Queen of the dune.
Dobre sąsiedztwo.

To jest efekt sąsiedztwa. Bardzo ludzki mechanizm. W sklepie z winem działa podobnie: łatwiej wybrać odpowiedni trunek, gdy ktoś już zrobił selekcję. W sztuce jest tak samo, tylko nikt nie chce się do tego przyznać, bo brzmi to mało romantycznie. A jednak większość ludzi nie boi się obrazu. Boi się własnej niepewności. Czy ja się znam? Czy to wypada? Czy to „poważne”?

Kontekst jak poręcz.

Kontekst nie każe ci nic kupować. Po prostu daje poczucie, że nie wchodzisz w ciemno, masz oparcie. I tu rola galerii i kuratora jest kluczowa. Dobry wybór i dobre „ustawienie” prac potrafi zrobić więcej niż tysiąc słów w opisie. Kurator nie sprzedaje sztuki jak telewizora. Kurator mówi: „to jest warte twojej uwagi”. I robi to światłem, kolorem ściany, sąsiedztwem.

Dobry kontekst nie poprawia obrazu. On tylko sprawia, że wreszcie ktoś przestaje przechodzić obok niego obojętnie.

Podziel się ze znajomymi:

Przeczytaj również...

Saatchi, Etsy i reszta świata: jak wybrać platformę dla swojej sztuki?

Jeśli jesteś artystą, to pewnie znasz ten stan: tworzysz, a potem zaczyna się drugi etat, gdzie to pokazać i jak nie zginąć w tłumie.

Muzyka w moich obrazach.

Muzyka była pierwsza. Obrazy przyszły później. Zanim zacząłem „zdradzać fotografię”, dużo wcześniej zdradziłem coś innego – ciszę.

Jak wybrać pierwszy obraz, który naprawdę jest Twój, który może stać się początkiem kolekcji.

Zakup pierwszego obrazu do domu to wbrew pozorom duża rzecz.
Nie chodzi tylko o pieniądze. To też być może pytanie: czy to może być początek mojej kolekcji?

Polecane dzieła

Przeczytaj również...

Saatchi, Etsy i reszta świata: jak wybrać platformę dla swojej sztuki?

Jeśli jesteś artystą, to pewnie znasz ten stan: tworzysz, a potem zaczyna się drugi etat, gdzie to pokazać i jak nie zginąć w tłumie.

Muzyka w moich obrazach.

Muzyka była pierwsza. Obrazy przyszły później. Zanim zacząłem „zdradzać fotografię”, dużo wcześniej zdradziłem coś innego – ciszę.

Jak wybrać pierwszy obraz, który naprawdę jest Twój, który może stać się początkiem kolekcji.

Zakup pierwszego obrazu do domu to wbrew pozorom duża rzecz.
Nie chodzi tylko o pieniądze. To też być może pytanie: czy to może być początek mojej kolekcji?

Polecane dzieła

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest “fotografika”?

Moje prace to nie fotografia w klasycznym sensie, ani grafika komputerowa. To „fotografika” – autorska technika, w której używam aparatu jak pędzla. Obrazy powstają z warstw moich własnych zdjęć, które łączę, mieszam i przekształcam, by uzyskać unikalny, malarski efekt. Nie staram się dokumentować rzeczywistości, tylko ją transformować.

Co oznacza, że edycja jest limitowana?

Oznacza to, że każda praca jest drukowana w ściśle określonej, niewielkiej liczbie egzemplarzy (10 sztuk). Po wyczerpaniu nakładu żadne dodatkowe wydruki nigdy nie powstaną. Dzięki temu mają Państwo pewność, że posiadają coś wyjątkowego i kolekcjonerskiego, czego nie ma nikt inny. Każdy egzemplarz jest numerowany i sygnowany przeze mnie.

Jak praca jest zabezpieczona do wysyłki?

Każde zamówienie realizuję indywidualnie z największą starannością. Gotowe wydruki są profesjonalnie zapakowane i dostarczane w bezpiecznych, wytrzymałych tubach, które chronią je przed uszkodzeniem w transporcie. Do każdej pracy dołączony jest oczywiście certyfikat autentyczności sygnowany przeze mnie.

Czy ten obraz będzie pasował do mojego wnętrza?

Moim celem jest, aby obrazy nie były tylko dekoracją, ale „obecnością”. Najważniejsze jest to, czy obraz Pana/Panią porusza i zatrzymuje wzrok na dłużej. Sztuka z duszą pasuje do wnętrza nie dlatego, że ma odpowiedni kolor, ale dlatego, że rezonuje z wrażliwością domowników i tworzy w przestrzeni atmosferę ciszy i spokoju.
Jeśli masz wątpliwości czy ten obraz będzie dobrze wyglądał u Ciebie – skontaktuj się ze mną.

Dowiedz się więcej

Mogą Cię również zainteresować

inne prace artysty