Nie wszystko, co ważne, dzieje się głośno
Nie każda sztuka musi szokować, rozbijać, wytrącać z równowagi.
Nie każda musi walić po oczach kontrastem, krzyczeć polityką, drażnić formą.
Niektóre obrazy wchodzą szeptem. I zostają.
Czasem poruszenie przychodzi w ciszy
Są obrazy, które po prostu chcesz mieć blisko siebie.
Nie wiesz, dlaczego. One nie opowiadają dramatów.
Nie wyzywają. Ale coś w nich trafia w Twoje najcichsze miejsce.
Moja sztuka często taka właśnie jest. Nie próbuje być głośna. Ale próbuje być obecna.
Siła subtelności.
To nie znaczy, że te obrazy są „proste” albo „łatwe”.
One po prostu nie narzucają się. Dają Ci przestrzeń.
I dają czas – żebyś sam zdecydował, co czujesz.
Sztuka nie musi atakować, żeby zostać
Może po prostu być. Jak głęboki oddech. Jak ciche „tak”.
WIĘCEJ WPISÓW
Jak powstaje moja fotografika – krok po kroku
Krok 1: Zaczynam od świata, nie od pomysłu Nie tworzę w głowie. Tworzę oczami.Zaczyna się od momentu: kawałek drewna, cień na murze, odbicie w tafli...
Z ilu zdjęć składa się jeden obraz?
To nie jest jedno kliknięcie. W klasycznej fotografii liczy się „moment”.W moich obrazach – liczy się warstwa. A tych warstw bywa wiele. Niektóre...
Photoshop to moje atelier – o moim warsztacie pracy
Komputer to tylko narzędzie. Ale wyjątkowe. Nie jestem grafikiem komputerowym. Nie zaczynam od pustego ekranu.Zaczynam od rzeczywistości – zdjęcia,...